Życie to nie posłodzona kawka z mleczkiem. Konsekwencją chwili uniesienia rodziców jest przepełnione bólem wstąpienie do grona żywych potomka, a potem… Jest tylko gorzej. Na szczęście da się to opanować. Na ból istnienia oraz Blue Monday pomaga kawa ziarnista. Niekoniecznie z mlekiem.
Czarna kawa ziarnista – krótka historia przypadku
Dobry humor jest jak dobra kawa – czarny. Ma uderzać do krwioobiegu bezpośrednio, tak, żeby w pięty poszło. Polityczna poprawność dodana do poczucia humoru jest jak cukier i mleko dodane do kawy – rozmywają tylko prawdziwy smak.
“Do niemłodego już mężczyzny przyszli w odwiedziny dwaj równie wiekowi koledzy. Siedli przy stole w kuchni, wspominają stare przygody, kiedy takich dwóch jak ich trzech to nie było ani jednego, gdy nagle gospodarz pacnął się w czoło i mówi:
– Cieszę się, że przyszliście, ale jak ja was ugościłem! Wybaczcie, ale pamięć już nie ta. Już robię kawę.
Jak wszystkim dobrze wiadomo, odwiedzić znajomych towarzysko i nie zostać poczęstowanym kawą, to jak odwiedzić Watykan i nie zobaczyć papieża. Zatem gospodarz szybciutko uwinął się przy ekspresie, zaparzył swoją ulubioną kawę ziarnistą, którą wypaliła jego ulubiona palarnia kawy w Warszawie i podał gościom.
Siedzą i dalej gawędzą, kawę wypili, gospodarz filiżanki zdążył już do zmywarki włożyć, gdy nagle znowu pacnął się w czoło i mówi:
– Ajajaj, przecież kawę miałem zrobić!
Kolejna kawa wypita, ciśnienie wysokie jak nad Morzem Martwym, gawędzą dalej, filiżanki w zmywarce, gdy nagle gospodarz raz jeszcze pacnął się w czoło i mówi:
– No jak to tak, nawet kawy wam nie zrobiłem.
Wypili trzecią, pożegnali się serdecznie.
Koledzy wracają do swoich domów, drepcąc szybciej niż zwykle, bo ciśnienie szalone i rozmawiają.
– Nie za dobrze z naszym Staśkiem. Tyle siedzieliśmy, tyle gadaliśmy, a on nawet kawy nie zrobił. Oj, pamięć już nie ta u niego.
Tymczasem do domu wraca ze spotkania z przyjaciółkami żona Stanisława.
– I jak tam Stasiu, Rysiek i Marek byli? Kawę im chociaż zrobiłeś?
– No patrz, a wiesz, że nawet nie przyszli… – odpowiedział Stasio.”
Mnie bawi, gdyż życie brane na poważnie jest smutne i ponure jedynie. Tylko brane niepoważnie pozwala na uśmiech.
Kawowy sposób na Blue Monday
Blue Monday to jeden z lepszych pranków w historii. Trzeci poniedziałek stycznia (w 2025 roku to 20 stycznia, w 2026 to 19 stycznia) jako najbardziej przygnębiający dzień w roku to marketing biura podroży Sky Travel.
Wymyślony w 2005 roku na zlecenie agencji reklamowej Porter Novelli przez Cliffa Arnalla „wzór matematyczny”, który precyzyjnie wyznacza, którego dnia w roku najgorzej nam w życiu. To oczywiście pseudonaukowa bzdura poza tym, że całkiem trafna. Gdyż rzeczywiście jest tak, że w naszej strefie klimatycznej, o tej porze roku właśnie, każdemu, najbardziej zdrowemu umysłowo osobnikowi, życie zaczyna się jawić jako wielka kula, którą z mozołem należy pchać pod górę.
Wstajesz gdy jest z ciemno, z pracy/szkoły wychodzisz, gdy jest ciemno. Na dodatek jest zimno, mokro, a kiedy nie jest ciemno, to jest szaro. Ciężko jest w życiu zasadniczo i w ogóle, zwłaszcza, na początku roku, po złamaniu wszystkich noworocznych obietnic związanych z aktywnością fizyczną, walką z nałogami oraz odchudzaniem.
Przez większość dnia czujemy się tak:
przychodzą takie dni
gdy wszystko jedno mi
a świat jest pusty tak
jak kości co ma ptak
Najlepszą metodą na nieposiadanie ponoworocznej depresji jest lubić swoją pracę. Niestety, kompletnie nie rozumiem dlaczego, ludzie często na swoją pracę narzekają, zamiast doceniać, że mają w życiu zajęcie, za które im płacą. Bardzo dobrą metodą na życie jest swoja pracę lubić. Zachęcam. A jeśli jeszcze się nie udało, to należy pić kawę! Najlepiej smakuje oczywiście kawa w ziarnach z lokalnej palarni kawy.
Na co pomoże kawa?
Na odchudzanie i walkę z nałogami tylko dobrze zaparzona kawa ziarnista! Badania naukowe prowadzone nie tylko w Szwecji i Wielkiej Brytanii wskazują, że spożywana z umiarem kofeina wpływa korzystnie na redukcję tkanki tłuszczowej i obniżenie BMI.
Inne badania naukowe wskazują, że kofeina pomaga uporać się uzależnieniem od alkoholu. Dzieje się tak poprzez osłabienie wyzwalanych przez procenty wyrzutów dopaminy. Więc zamiast alkoholu kawa i już po blue-mondayowej chandrze.
Najlepsza kawa ziarnista na Blue Monday
Z postanowień noworocznych najprościej dotrzymać to, że spotkamy się przy kawie z dawno niewidzianym przyjacielem, tudzież dawno niewidzianą przyjaciółką. To jest akurat banalne wręcz do ogarnięcia. A przy takim spotkaniu, przy zimowej smucie Story Coffee Roasters poleca kawę Tradycyjną Warszawską. Swojski smak espresso na swojski smuteczek.
Autor: Igor Maćkowski